Chińska klątwa

fabulous-pugCóż – ponoć jest taka chińska klątwa: obyś żył w ciekawych czasach. Czy takich czasów dożyliśmy – nie wiem, ale w jednym aspekcie życia (przynajmniej mojego) w czasie obecnym zdecydowanie jest ciekawie.

Za specjalistę od piwa się nie uważam. Coś tam o piwie wiem, staram się – w miarę wolnego czasu – tę wiedzę sukcesywnie poszerzać, ale daleko mi do piwnych ewangelistów, którzy teraz brylują w internetach.

Jednakże, do niedawna, to co się działo w temacie polskiego rynku piwa ogarniałem bez problemu. Głównie za sprawą tego, że w tym temacie aż tak wiele się nie działo. Do czasu… W pewnym momencie coś pękło, coś ruszyło… i w 2013 obudziliśmy się w Polsce opanowanej przez browary rzemieślnicze, które atakowały premierami coraz to lepszych piw z częstotliwością strzału karabinu maszynowego. Jest to na pewno bardzo subiektywne spojrzenie, bo – przypuszczam – z perspektywy smutnego pochłaniacza pseudo-piwa zmieniło się niewiele. Jest tyskacz, jest leszek – jest dobrze. Ale ten ‚świat’ już dawno opuściłem i wracać do niego nie chcę nigdy.

I – żeby nie było – jestem tą sytuacją zachwycony! W takich ciekawych czasach to się odnajduję bez problemu :) Choć może trochę mi smutno, że nie jestem w stanie nadążyć za tym wszystkim, że w momencie, gdy wydaje mi się, że już jestem na bieżąco odkrywam, że w mojej okolicy od jakiegoś czasu działa nowy browar rzemieślniczy – i płodzi zacne piwka. Ale oby tylko takie ‚przykrości’ mnie w życiu spotykały, to będzie dobrze ;].

Postaram się w najbliższym czasie skatalogować te wszystkie perełki, bo szkoda, żeby wspomnienie o nich przepadło wraz z moją ulotną pamięcią, a nie wiem jak szybko uda mi się do nich powrócić przy tym tempie pojawiania się kolejnych piwnych nowości, które koniecznie trzeba przetestować.

A o tym, jakie to szczęście uczestniczyć w tej piwnej rewolucji (jako konsument oczywiście) przekonałem się w wakacje podróżując po Czarnogórze. Wspaniałm kraju, który jednak posiada tylko jeden (JEDEN) narodowy browar (co, pomimo tego, że kraj jest mniejszy od Małoposki, uważam za skandal) i jest to niestety typowy browar koncernowy. A o jakimś lepszym piwie można raczej zapomnieć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *