PL is ON!

2013-11-09 00.32.27I znów cisza zagościła na czas długi, i znów wiatr hula, a kurz na wpisach siada… Pozostaje pogodzić się z tym faktem i cieszyć się z każdego zrywu – choćby takiego jak ten ;]

Od ostatniego czasu wiele piw przez moje gardło się przelało, wiele odeszło w zapomnienie, równie dużo pozostawiło miłe wspomnienia. Mam wrażenie, choć to chyba nie tylko wrażenie a fakt, że w polskim browarnictwie dzieje się mnóstwo ostatnimi czasy. Na tyle mnóstwo, że przestałem ogarniać i coraz więcej perełek mi umyka. I dobrze! (Że tak dużo oczywiście się dzieje 😉 )

Jedną z takich perełek jest piwo, którym właśnie się raczę popełniając tę notkę. Także recenzja gorąca jak moje majtki po 10 kilometrach :E PLON – to dzieło browaru Kormoran, polska wariacja na temat IPY (yesyesyes!). Szczerze powiedziawszy, jeśli chodzi o walory smakowe, to mojego serca specjalnie nie podbija to piwo. Jest to bardzo delikatna IPA, z lekkim aromatem sam-nie-wiem-jakim, ale przyjemnym dla języka. Jednakże sięgając po IPĘ nie tego się z reguły spodziewam. Mniejsza z tym – dużo ciekawsze są okoliczności powstania samego piwa. Otóż, chmielone jest ono wyłącznie jedną odmianą chmielu, naszego polskiego, na polskiej ziemi uprawianego i tamże zebranego! 😀 Chmiel, jak twierdzi producent, został posadzony (posiany? – nie wiem :E) jako odzew na straty polskich plantatorów chmielu spowodowane powodzią. Przy okazji Kormoran ogarnął swoją małą plantacyjkę i dwa lata później uwarzył to piwko :) Ważną (ponoć) informacją jest to, że piwo jest chmielone świeżymi, niesuszonymi szyszkami chmielu – może kiedyś będę wiedział co to daje, na razie wierzę na słowo etykiecie, że tym lepiej dla mnie ;]

Podsumowując – piwo poprawne, na pewno nie sięgnę po nie w sytuacji nagłej ochoty na konkret IPĘ, bo – jak dla mnie – jest zbyt delikatna. Domyślam się, że jest to efekt użycia tylko jednego chmielu, być może nie najintensywniejszego na świecie. Natomiast piję je ze smakiem i nie wykluczam ponownego zakosztowania, o ile Kromoran będzie kontynuował produkcję tegoż. Bardziej w tym piwie ujmuje mnie jego otoczka, historia. Podoba mi się to, że w Polsce powstają piwne projekty nie obliczone wyłącznie na zysk. Oby tak dalej, jak dla mnie Polska w temacie piwa jest zdecydowanie ON! :) (nie mylić z olejem napędowym :E)