Chmielem ich, mości panowie!

2013-08-09 00.06.46Dziś słów parę o piwie – klasyku, przynajmniej w moim małym piwnym mikrokosmosie. Choć powiedzieć klasyk o tym piwie to nie powiedzieć nic. Pinta – czyli browar, który warzy między innymi Atak Chmielu – to chyba pierwszy rzemieślniczy browar w Polsce z prawdziwego zdarzenia. A przynajmniej moja przygoda z polskimi piwami rzemieśliniczymi zaczęła się właśnie od Pinty – wtedy jeszcze z etykietą „made in MS Paint” (która z resztą miała swój urok).

Myślę, że nie skłamię jeśli powiem, że to właśnie Atak Chmielu otworzył mi oczy – a raczej kubki smakowe – na doznania piwne, o których wcześniej nie słyszałem. Wtedy – pijąc to piwo po raz pierwszy, drugi i pewnie i trzeci – nie miałem pojęcia jakiego jest ono gatunku, domyślałem się tylko, że musi być mocno chmielone (ciekawe czemu? ;]). Dopiero po jakimś czasie okazało się, że jest to .. no właśnie: IPA! A konkretnie AIPA, czyli American IPA.

Z piwami rzemieślniczymi jest jeszcze ta fajna sprawa, że jest robione w krótkich seriach. Chłopaki wynajmują na jakiś czas browar i tam warzą, warzą, warzą, aż nawarzą. Nie jest to jednak ciągła produkcja, więc warka warce nierówna. Czasem piwo wyjdzie lepsze, czasem ciut gorsze. I to naprawdę czuć. Jakiś czas temu, znając już dobrze Atak Chmielu, odkryłem Rowing Jacka – moją wielką piwną miłość. Wtedy Rowing był zdecydowanie lepszy od Ataku, więc w sumie zawsze miał u mnie pierwszeństwo i – wstyd przyznać – Atak poszedł trochę w odstawkę. Ostatnio jednak do sklepów trafiły nowe warki Ataku i Jacka, skusiłem się by zakupić po butelczynie każdej, i tym razem ten pierwszy zdecydowanie rozwala system.

Pozostaje się cieszyć, że w Polsce rynek piwny naprawdę świetnie się rozwija i jest w czym wybierać (nawet w moich okolicach całkiem niedawno powstał nowy browar rzemieślniczy!). A taka solidnie nachmielona IPA (czy tam AIPA) jest jak znalazł na upały, którymi ostatnio nas raczy pogoda (jedyne 37 stopni w dzień :|).

A tak wyglądała kiedyś etykieta Ataku 😀
Atak_Chmielu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *